Ola i Robert

Sesja narzeczeńska w Lubiatowie

Często pytam pary, które fotografuje, czy mają swoje ulubione miejsce. Dlatego pomysł na miejsce sesji był po stronie Oli i Roberta. Nie dziwię się, że wybrali właśnie to miejsce, bo mnie osobiście bardzo urzekło. Następnego dnia postanowiłem więc zabrać tam kolejna parę . Trafiliśmy na ostatni słoneczny dzień września, ponieważ jak się okazało póżniej było wietrznie i deszczowo.

Praca z tą parą to była czysta przyjemność. Bardzo sympatyczni i pełni energii! :)

Widoki przecudowne! Ale nie radze wchodzić na skróty tak jak my, lepiej wchodzić wyznaczonym szlakiem.

Pod koniec sesji dołączył rownież ich czworonożny przyjaciel. ;)